
Witaj w moim świecie książek
Jeśli tak jak ja kochasz historie, które zostają w głowie jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony - jesteś w dobrym miejscu.
Szczere recenzje, książkowe odkrycia, czytelnicze inspiracje i historie, do których warto wracać.
Zagubiona między stronami, zawsze odnajduję się w dobrych historiach. Zapraszam Cię do mojego książkowego świata, w którym każda historia przenosi w inne miejsce. Wystarczy kilka pierwszych stron, by zostawić za sobą codzienność i ruszyć w podróż, której nie trzeba planować. Każda opowieść otwiera drzwi do nowej przygody i tylko od Ciebie zależy, czy odważysz się je otworzyć.
Ostatnie wpisy i recenzje
Poznaj moje najświeższe czytelnicze odkrycia, opinie o premierach oraz literackie ciekawostki. Regularnie dzielę się tutaj szczerymi recenzjami książek ze współpracy wydawniczej i moich prywatnych poszukiwań. Znajdź swoją kolejną wspaniałą lekturę!
"Zmora" Robert Małecki
"Zmora" Roberta Małeckiego jest historią, która pachnie kurzem, starymi dokumentami i niepewnością, która wdziera się w każdy wers. Zamiast kolejnego sztampowego śledztwa, dostajemy coś więcej coś co jest na swój sposób trudne, bolesne…
a mianowicie rozliczenie z polską prowincją z połowy lat 80. i ciężarem, jaki człowiek potrafi nieść przez całe dorosłe życie, udając, że nic się nie stało.
Każdy dialog, każde niedopowiedzenie i każdy powrót do przeszłości budują napięcie gęste jak smoła. Autor zmusza do refleksji nad prostym, a zarazem okrutnym faktem, przeszłość nigdy nie mija, ona po prostu czeka w ciemnym kącie, z którego wychyla się w najmniej odpowiednim momencie, ale zawsze znajdzie swój czas, żeby wyjść z cienia.
"Hannah" Zbigniew Jarzembek
Są historie, które mogą zainteresować, są też takie, które bierze się w ręcę i trudno jest je odłozyć.
I są jeszcze takie, przy których dzieje się coś trudniejszego do nazwania.
Bierzesz książkę do ręki, zaczynasz czytać i zanim zdążysz się zastanowić, już wiesz, że nie będzie to kolejna historia. Nie nazwałabym tego magią. Magia jest zbyt prosta. To raczej pewien rodzaj napięcia, które pojawia się jeszcze zanim poznasz wszystkie odpowiedzi. Jakby między słowami było coś, co każe czytać dalej. Jakby historia miała własny rytm i od pierwszych stron próbowała wciągnąć Cię w świat, z którego nie wyjdziesz już dokładnie taki sam.
Tak właśnie odebrałam „Hannah”.
"Święta poza zasięgiem" Hania Wrzos
Świąteczny romcom, w którym brak zasięgu okazuje się najmniejszym problemem. Kamper, górski pensjonat, influencerka i właściciel, który zdecydowanie nie chce być częścią jej świata — a między nimi chemia, której nie da się wyciszyć żadnym trybem samolotowym.
Jeśli ktoś z Was szuka pięknej, ciepłej, niezwykle świątecznej i takiej magicznej historii to koniecznie spędźcie te święta poza zasięgiem z Hanią Wrzos, a ja Wam obiecuję, że poczujecie magię nawet jeśli jesteście grinchem!
"Współlokator mimo woli" To lekka, ciepła opowieść o relacjach, błędach, nie zawsze trafnych decyzjach i o tym, jak trudno czasem spojrzeć na pewne sytuacje z dystansem. Są tu romantyczne momenty, humor, frustracja, domysły i emocje, które sprawiają, że łatwo zaangażować się w losy bohaterów. Historia rozwija się spokojnie i naturalnie, bez niepotrzebnego pośpiechu. Trochę miesza, trochę wkurza, trochę rozczula, ale na pewno nie nudzi.
"Dzikość głębin" to lektura, która boli i koi jednocześnie. Zostawia ślad jak stopy na mokrym piasku, ale nie znika od razu. Ta historia trwa w sercu i w głowie.
Czytając ją, zostawcie sobie przestrzeń na to, co niewypowiedziane. Na ciszę. Na własne emocje i refleksje. Nie próbujcie wszystkiego od razu nazwać i wyjaśnić, bo mam wrażenie, że właśnie w tej niepewności, w tych niedopowiedzeniach, kryje się największa siła tej historii.
Bo „Dzikość głębin” nie jest książką, którą po prostu się czyta.
To książka, w której można się zanurzyć.
„Życie, które nigdy nie nadeszło” Marty Maciejewskiej to powieść łącząca romans, literaturę obyczajową i elementy science fiction. Akcja powieści dzieje się w Zielonej Górze, która stała się niezwykle nowoczesnym, niemal idealnym miastem. Dzięki rozwojowi technologicznemu ludzie mogą żyć bezpieczniej, zdrowiej i znacznie dłużej. Ich życie jest jednak w dużej mierze kontrolowane przez system.
Książka porusza przede wszystkim pytanie, czy życie może być naprawdę szczęśliwe, jeśli człowiek nie ma pełnej wolności wyboru. Autorka pokazuje konflikt pomiędzy wygodnym, bezpiecznym światem kontrolowanym przez technologię a prawdziwymi ludzkimi emocjami, wspomnieniami i możliwością samodzielnego decydowania o swoim losie.
Jest też poruszony niezwykle ważny wątek, który do mnie mocno przemówił. Tytułowe „życie, które nigdy nie nadeszło” wielokrotnie pojawia się we wspomnieniach Joanny i mocno daje do myślenia. Jak wiele spraw odkładamy na później, licząc, że później nadejdzie, że będziemy mieli czas? A co, jeśli tego czasu nie dostaniemy?
Mroczny thriller psychologiczny, w którym pozory idealnego życia skrywają znacznie więcej, niż można się spodziewać. Loreth Anne White powoli buduje napięcie, bawi się perspektywą i umiejętnie podsuwa tropy, sprawiając, że trudno przewidzieć, komu naprawdę można zaufać.
Można patrzeć na czyjeś życie każdego dnia, a mimo to kompletnie nie znać człowieka, którego obserwujemy. Można widzieć piękny dom, udane małżeństwo, idealne życie, a nie mieć pojęcia, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami.
"Czarownica z Portobello" porusza między innymi problem własnej tożsamości i szukania siebie, wolności i życia w zgodzie ze sobą. Ta książka nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast tego zmusza czytelnika do zastanowienia się nad własnym życiem, potrzebami i ograniczeniami.
Książki Paulo Coelho są niezwykle prawdziwe, odarte z tej pięknej otoczki, pokazują życie, nie dają lekkiej i przyjemnej historyjki tylko zderzają się z brutalną rzeczywistością. I to mnie chyba też bardzo intryguje w jego książkach, ta prawda, którą nie każdy ma odwagę pokazać.
Media społecznościowe